Człowiek za burtą na horyzoncie!

A właściwie - "Człowiek za burtą!" na "Horyzoncie II".
To jedno z bardzo ważnych ćwiczeń na morzu. Umiejętność, która może decydować o ludzkim życiu. Dlatego podczas każdej praktyki morskiej ćwiczy się na naszych statkach ten manewr. Alarm "człowiek za burtą" ogłoszono na "Horyzoncie II" rankiem, 5 kwietnia. Tak to wyglądało w relacji kapitana Jerzego Idzikowskiego:

Najpierw  kilka minut wykładu na temat co robić, jak manewrować, gdy człowiek wypadnie za burtę, a my to właśnie zauważyliśmy.

Typowy scenariusz z dużego statku: statek w balaście - ma 2 godziny do portu. Na mostku kapitan , oficer i marynarz. Po kontakcie z władzami portowymi i stacją pilotową uzyskano potwierdzenie, że statek wchodzi do portu "z biegu", pilot na wejście, z uwagi na fakt, że "wolna burta" ma  więcej niż 9 metrów, trzeba przygotować trap pilotowy kombinowany (gangway przy piątej ładowni + sztormtrap, 1,5 metra nad powierzchnią wody, po zawietrznej). Kapitan właśnie zszedł do kabiny aby włożyć mundur na wejście. Oficer powiadomił bosmana i marynarzy aby przygotowali trap pilotowy.

W tym momencie oficer zauważył, że jeden z marynarzy właśnie wypadł za burtę, bo źle wpiął swój pas zabezpieczający. Co ma robić oficer wachtowy w takiej sytuacji:

1. Rzucić człowiekowi w wodzie koło ratunkowe, z pławką Men Over Board, ze skrzydła z burty z której wypadł człowiek.

2. Jeśli marynarz jest na mostku, to przejść ze sterowania automatycznego na ręczne i wyłożyć ster na burtę z której wypadł człowiek.

3. Nacisnąć na ECDIS, lub przycisk MOB na odbiorniku GPS  (XXI wiek - GPS daje pozycję z dokładnością średnio 3-15m )

4. Nacisnąć przycisk "General Alarm"

5. Nie zwalniać maszyny.

6. Pierwszemu, który przyjdzie na mostek kazać wsiąć lornetkę, wskazać mu ręką gdzie właśnie jest człowiek.

7. "Oko" ma śledzić człowieka za burtą, wskazywać ręką kierunek.

8. Manewr 270 stopni, Broń Boże nie Williamson! (rodzaj manewru tzw. "pętla Williamsona"). Dla dużego statku to różnica w czasie znaczna (270 stopni - 9 minut , Williamson - 16 minut)

9. Podejście statkiem z nawietrznej na odległość 15-30 m do człowieka.

10. Łódż ratownicza (RIB) na wodę i po pechowca! Przy problemach z łodzią jeden młody, wysportowany, w kombinezonie ratunkowym i na długiej lince schodzi po sztormtrapie i płynie te 15-30 m do człowieka.

Tyle na temat teoretycznego wprowadzenia. W naszym konkretnym przypadku, na moje polecenie pan Bosman wyrzucił za burtę karton markujący człowieka za burtą. Wykonałem manewr 270 stopni. Podeszliśmy statkiem w pobliże  markera. W międzyczasie nasz RIB przygotowano do zwodowania. Trzeci Oficer i pan Magazynier pognali "po człowieka". Po paru minutach "człowiek" na burcie.

A potem ćwiczenia w manewrowaniu RIB-em (pontonem) dla wszystkich praktykantów. I jeszcze na koniec stara marynarska sentencja : "jedna ręka dla siebie, druga dla statku!"

Po ćwiczeniu, około 14.00, cumowanie lewą burtą przy reprezentacyjnym, zarezerwowanym zwykle dla ekskluzywnych wycieczkowców, gdyńskim Nabrzeżu Francuskim. Wiało zdrowo z zachodu, 7 stopni Beauforta, w porywach 8. Sztormowo! Manewr podejścia obserwował Oficer Dyżurny Kapitanatu w Gdyni. Spokojne złożenie się do odbijacza portowego i Pan II-gi Oficer łatwo (i bezpiecznie) przeszedł na keje odebrać nasze cumy i szpringi. Ster strumieniowy dziobowy dopychał burtę do kei na moment przejścia.

Tyle kapitan - załodze i praktykantom z życzeniami, by nie musieli manewru powtarzać w sytuacji realnego zagrożenia. Gdy jednak zdarzy się taka konieczność, by umieli pomóc znajdującym się w niebezpieczeństwie. Tego uczymy wszystkich - studentów, uczniów - przyszłych marynarzy, oficerów, kapitanów floty.

jedno z wielu podejść

pod sztormtrap

podejście

trening pod okiem załogi stałej

full ahead

w biegu

"Horyzont II" przy Francuskim

Podmiot udostępniający: 

UM w Gdyni

Wytworzył informację:

A.Gosk
08.04.2018
Wprowadzenie:
A.Gosk 08.04.2018
Ostatnia modyfikacja:
A.Gosk 08.04.2018